środa, 31 lipca 2013
Wstęp
*Jade*
Dzień jak co dzień. Rano koło 8:00 wstałam,odprawiłam poranną toaletę, zrobiłam sobie koka i ubrałam się tak, do tego założyłam czarny sweterek. (od autorki: bez okularów).
Tak szczerze odkąd pojawiła się tu Vik, chodzenie do szkoły to koszmar. Nie wiem czy tak na prawdę pasuje mi to, że każdy uważa mnie za "szarą myszkę". Może i dobrze, że jestem niezauważalna. Nikt się mnie nie czepia... a nie sory jest taka osoba...Viktoria Jonson. Jezu czy ona jest nienormalna?!?! Tylko się mnie czepia. Nawet nie wiem za co? Właśnie jak się mnie zaczyna czepiać to mówi, żebym pilnowała tej swojej ślicznej buźki. Hmmm może ona zazdrości mi urody? Ha, ha dobre - ja i uroda. Nom więc,tak gdzieś na 9:00 byłam już w szkole. Myślałam, że ten dzień będzie normalny...ale nie.
Hejka:) Oto wstęp przygody Jade:) Proszę piszcie komentarze. Wszystkie- te dobre i te złe :) Do następnej notki :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz