sobota, 2 listopada 2013

Rozdział 9 ..." Barbie z tapetą na mordzie..."

***Harry***

Pisałem do niej, prosiłem żeby się ze mną spotkała w parku, ale pewnie nie przyjdzie, nie chce mnie znać. Nie dziwię się jej :( To wszystko przez  Vik....a-ale to też moja wina. Dlaczego wciągnąłem się w ten cholerny plan?!?! Może, na początku udawałem, ale później poczułem coś do niej. Otworzyła się przede mną, a ja przed nią. Opowiedziałem jej swoje( teraz bezsensowne ) życie. Wcześniej, gdy byłem przy niej , moje życie było takie... radosne. Byłem szczęśliwy. Wiedziałem, że ktoś mnie kocha, potrzebuje. Te wszystkie dziewczyny to nie to samo.   One są takie..... dziwne. Takie przylepy. A Jade? Jade jest.... cudowna, niezwykła,tajemnicza( co jest bardzo pociągające), piękna, czuła, po prostu idealna. Chciałem by czuła się przy mnie bezpieczna, potrzebna i kochana. Nienawidzę siebie. Pójdę do paku!!!! Będę tam czekał, nawet i wieczność.




***Jade****


Nie mogłam zasnąć. I tak nie idę do szkoły. Koło 5:00 wstałam i spod łóżka wyciągłam stare radio. Nie pamiętam jak się to znalazło. No cóż... Włączyłam i nastawiłam na jakiś kanał. Leciała jakaś durna piosenka, a potem puścili piosenkę OLI-"Obok mnie".


piosenka


 
    Ładna, od razu pomyślałam o NIm...o NAS. Ale tych wcześniejszych nas. Mogliśmy na siebie liczyć. Mogliśmy sobie o wszystkim powiedzieć. Mimo, że krótko się znamy, to wiedziałam że jest moim prawdziwym przyjacielem. A teraz to .... Nie mogę w to uwierzyć. To wszystko zmieniło moje całe życie........

   Słuchałam radia jakieś 2 godziny jeszcze. Więc koło 7:20, odprawiłam poranną toaletę, włosy rozpuściłam i ubrałam się.




Zeszłam na dół, zrobiłam sobie śniadanie czyli tosty i herbatkę. Usiadłam przed telewizorem i zaczęłam zjadać moje śniadanko. Po moich policzkach łzy same ciekły. Dlaczego ja jestem taka naiwna i głupia? Wierzyłam mu.
   Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Nie chciałam nikogo teraz widzieć., ale ogarnęłam się i poszłam otworzyć. Za drzwiami zobaczyłam powód moicj łez i panią plastikową z jej sforą. Ohhh nie chce widzieć tych idiotów. Szybko machnęłam drzwiami z zamiarem zamknięcia ich, ale on zatrzymał je swoją ręką. Po chwili odezwała się.

-Jade porozmawiajmy.

 Następnie odezwała się Vik mówiąc do NIEGO:

-Kochanie po co mnie tutaj przyprowadziłeś? Przecież wiesz, że nie lubię chodzić do takiego chlewu- po tych słowach zaczęła się śmiać, a jej sfora robiła to co ona.Po co one się wzorują na takiej plastikowej lali? Ale Veronica i Elizabeth nie są takie jak ona. No ale cóż. 
   

     Zrobiło mi się niedobrze. Poczułam w sercu takie jakby ukłucie? Co to jest? Zazdrość? Przecież ja go nie kocham.... Co ja gadam? Ja go cholernie kocham. Ale po co taka miłość? Jedna miłość kocha bezgranicznie, a druga kłamie. Hmmm jak widzę już ma nową dziewczynę. Ja jestem następną idiotką, która się zakochała w niewłaściwym facecie. Życie....Wracając do rozmowy.  Po tym jak Viktoria zaczęła się śmiać, Harry spiorunował ją wzrokiem i ze złością w głosie zgasił ją.

-Zamknij się tapeciaro- nono nieźle jej pojechał hueheuheuhe. 

-Jade proszę daj mi wszystko wyjaśnić. Proszę.- ostatnie słowo powiedział ciszej.

-Masz 5 minut i niech to - palcem wskazałam na Vik- sobie pójdzie.

- Biedna dziewczyna się odezwała, chodźcie dziewczyny pfffff....- powiedziała plastikowa dama i odeszła.

- Barbie z tapetą na mordzie- powiedziałam cicho prze zęby, żeby nikt nie usłyszał. Ale Harry chyba skumał bo się uśmiechnął. Nie odwzajemniłam tego. Na mojej twarzy był smutek, złość, ale i stanowczość i surowość.
  

   Wpuściłam go do środka, nie odzywając się ani słowem. W końcu zaczął:



-Słuchaj Jade, pamiętasz co ci mówiłem w szpitalu?

-Tak mówiłeś, że nigdy mnie nie zranisz- po policzku spłynęła jedna kropla -łza.





-Tak, ale coś jeszcze mówiłem.- mówił tak czule, spokojnie, delikatnie.

-Nie wiem.

-Powiedziałem, że strasznie się bałem, że cię stracę. Mówiłem, że jesteś moim życie, moim powietrzem to było......




Kochani powoli nadrabiam. Dzisiaj dodam jeszcze kilka rozdziałów. Bo wcześniej nic mi nie chciało działać  jak powinno. Strasznie, strasznie przepraszam. Komentujcie proszę <33













 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz