niedziela, 4 sierpnia 2013

Rozdział 2 "....ty złodzieju..."


        *Jade*
  
    I znowu to samo. Ta ciągła codzienność już mnie nudzi.Może i wczoraj coś tam się działo, ale szału nie było. Mam nadzieję, że dzisiaj coś ...          
nadzwyczajnego się wydarzy. Wstałam z wielka niechęcią. Tak koło 8:15 odprawiłam poranną toaletę, włosy rozpuściłam i ubrałam się . ( zamiast szpilek , założyłam czarne converse ).





Na śniadanie zjadłam płatki z mlekiem i ruszyłam do szkoły. Gdy już tam byłam miałam zamiar usiąść tam gdzie zawsze, ale nie... musiał się znaleźć taki idiota, który zajął moje miejsce. Mam na myśli tego dupka z lokami. Nie chciałam się z nim kłócić, w ogóle nie miałam zamiaru z nim gadać. A tak poza tym to chyba każda dziewczyna by mnie zabiła, jakbym zaczęła na niego krzyczeć. O Boże ... jak można szaleć za takim idiotom, który myśli, że może mieć każdą laskę? Nom mniejsza z tym. Więc powędrowałam w innym kierunku byle daleko od niego. Usiadłam w ostatniej ławce, przy ścianie. Myślałam ,że będę miała spokój, ale  ten złodziej miejsc po chwili podchodzi do mnie  i mówi:


-No hej skarbie, myślałem, że usiądziesz koło mnie, ale ty kotku poszłaś gdzie indziej.

     
     

         Ja nie miałam zamiaru przeprowadzić z nim rozmowy. Myślałam, ze sobie pójdzie, ale on cały czas stał nade mną i coś gadał. Takk !!! Zostałam uratowana, tak konkretniej to przez dzwonek na przerwę. Usiadłam sobie na parapecie i zaczęłam coś pisać. Nagle ktoś usiadł obok jednak nawet nie spojrzałam kto to, bo mało mnie to interesowało. To był błąd, że nie spojrzała na tę osobę. Wiecie czemu??? Jakiś  czubek położył rękę na moim udzie. No myślałam, że zabije. Nie zdążyłam zobaczyć kto to, bo usłyszałam jak ktoś krzyczy:   " Harry".   Widziałam tylko jak ten chłopak z lokami idzie w kierunku osoby, która wypowiedziała to imię, a tak konkretnie to do Vik. Hmmm...Harry...czyli tak masz na imię ty złodzieju.

      Po kilku minutach znowu zadzwonił dzwonek tym razem na lekcję. Powolnym krokiem weszłam do klasy. Tym razem moje miejsce było wolne, ale nie miałam zbytniej ochoty na siadanie na tym samym krześle co... jak mu tam było??,a tak Harry. No cóż do klasy wparował złodziej, mój prześladowca. No nie wiem czy on też się na mnie uwziął. Ludzie dajcie wy mi święty spokój. jak nie Vik to on. Szybkim krokiem zaczął zmierzać w moją stronę, co oznaczało znowu zrytą lekcję. Podszedł do mnie, usiadł obok i powiedział:



-Hej śliczna. Może wpadnę do ciebie koło 20, to pojedziemy do mnie.- Jak to powiedział zaczął ruszać tymi swoimi brwiami i puścił mi oko.


  
   Ha ha ha patrzcie reakcja innej dziewczyny:




"Awwww- On...on mnie zaprosiła na randkę aaaa"- Zemdlała hehe.




    A moja reakcja:


"Serioo?  Weź po padne..... ze śmiechu" 0.o




      Więc odpowiedziałam mu tak:


-Wiesz może jednak nie.


     Później zaczęłam patrzeć w okno, by uniknąć jego spojrzenia. Nie ma co, bo te paczadełka to on ma ładne. Co? Co? Co? Co ja gadam? Brrr..... Hmmm chyba dziwnie się poczuł, bo po raz pierwszy jakaś dziewczyna odmówiła mu spotkania. No i dobrze może się w końcu odczepi. Nareszcie!!! Lekcja się skończyła. Poszłam na stołówkę i usiadłam na samym końcu w kącie.  Lubiłam siedzieć sama. Chociaż  brak przyjaciół czasem dawał mi się w znaki :(. Często czuję się samotna, nikomu nie potrzebna. Nie mam dla kogo żyć. Tylko się zabić. A teraz pojawił się ten Harry. Chociaż on się mną zainteresował, chce ze mną pogadać. Coś tak czuje , że moje życie na pewno się zmieni. Moje rozmyślenia przerwał właśnie on. Usiadł koło mnie i spojrzał w  moje brązowe oczy. Ja też zagłębiłam się w zieleni jego ślicznych oczu. Po chwili ocknęłam się. Boże ja tutaj z nim zwariuje. Chwila, chwila coś mi tu nie pasuje, czemu Vik się już mnie nie czepia. No właśnie odkąd Harry zaczął ze mną gadać, ona się już nie czepia. Może i dobrze. W końcu się odczepiła. No więc  postanowiłam wrócić do domu. Poszłam do nauczycielki  i poprosiłam o zwolnienie z reszty lekcji, pod pretekstem bólu głowy. Gdy byłam już w połowie drogi miałam wrażenie, że ktoś za mną idzie... śledzi mnie. Obejrzałam się za siebie i zobaczyłam.......





Ta dam jest rozdział 2 :) Pewnie nikt tego nie czyta, ale pisze to dla kochanej  Vikki <3

5 komentarzy:

  1. Rozdział jest cudowny :* Dziękuje kochana ! ♥ Na pewno ktoś czyta :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. A poza tym nikt nie komentuje :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny zaczynam czytać i podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń